Ayame No Sekai

Blog zwariowanego wybryku natury, który chce podbić caaaały świat!

Pa pa pa pa pa pa pa pa ~ żegnam się 20 czerwca, 2010

Filed under: Nietypowe,Od tak — Ayame @ 5:32

Dla mnie wakacje już się rozpoczęły. Dziś wyjeżdżam. Nie wiem o której godzinie, ale na pewno przed południem. Cały dom stoi do góry nogami. Wszyscy jeszcze śpią (prócz mnie, oczywiście)… Teraz ciut o moich wakacjach – ogólnie nie wiem o nich sporo, ponieważ wszystko jest porządnie zakręcone i niepewne -.-” Ale w przybliżeniu (matematycznym) moje plany wyglądają tak:

~ jadę do Wrocławia na 1 dzień (do babci)

~ potem 2 dni w Pradze czeskiej

~ pobyt u cioci w Austrii (Salzburg)

~ 1 tydzień windsurfingu w Chorwacji

~ niecałe 2 tygodnie nudzenia się w Chorwacji

~ później jeszcze chcę pojechać do Serbii, do rodziny, zobaczymy czy wyrobimy się z czasem

~ potem chyba jestem w Warszawie – praca sezonowa, aby zarobić na co nie co

~ jadę na „Watrę” – festiwal kultury łemkowskiej (jak ktoś nie wiem kim byli Łemkowie, może spr. na Wikipedii)

~ potem jest coś , ale nie wiem dokładnie co

~ obóz dla dziewcząt (bez zbędnych skojarzeń, bo na pewno nie są one własciwe, nie będzie tam (brzydko powiem)wszystko o pindrzeniu się itp. Mogę wręcz powiedzieć, że w programie są zajęcia plastyczne, zajęcia taneczne i aktorskie ~podoba mi sie ^^ )

W planach mam jeszcze ruszyć z domu Harumi i ją gdzieś zabrać. Co prawda, jeszcze nie wiem gdzie chciałabym ją uprowadzić, ale ja coś wymyślę xP No i może przyjedzie do mnie Aikee, ale to jeszcze nie ustalone 😉

KONIEC WAKACJI

A teraz chciałabym się z wszystkimi pożegnać. Będę długo odcięta od netu, więc żadna notka pewnie nie wpadnie, chociaż jak będę w Polsce, to może dorwę się do komputera ^ ^ Tak więc pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa pa Ja nie chcę się z Wami żegnać ~ buuu

Udanych wakacji!!!!!!!!!

 

You’re beautiful wallpapers (z dramy) 12 kwietnia, 2010

Filed under: Od tak — Ayame @ 18:03

Postanowiłam zebrać w jednym folderze wszyściutkie tapety z koreańskiej dramy „You’re beautiful”. Szukałam w necie 3h i udało mi się znaleźć trochę tego 😉 Mam nadzieję, że każdemu coś się spodoba ^^ Miłego oglądania, a może też ściągania… (more…)

 

Nie ma to jak głupota pisana przez własne JA ~~ 24 marca, 2010

Filed under: Idiotyzm mile widziany,Kartka z pamiętnika,Od tak — Ayame @ 19:06

Ta notka, tak właśnie ONA nie jest właściwie tym, czym raczej powinna być. Brak w niej tematu, składu oraz tego czym powinna być kierowana – czyli moją tematyką bloga. Hmm, po dłuższym namyśle chciałam ją wstawić w kategorię kartka z pamiętnika, bo przedstawia ona moje niezwykle zakręcone coś, czego inteligentni naukowcy nie potrafią jeszcze wytłumaczyć. Jednakże chciałabym zaznaczyć komikę oraz liryzm mojego monologu, więc gdyby dłużej się nad tym zastanowić, powinnam podciągnąć treść tego i owego dzieła pod czysty idiotyzm -> dział idiotyzm mile widziany. Lecz to co jest zawarte w tym tekście wykracza tematyką niepodważalnie i dotyczy mojego życia, a nie kogo innego. Więc coraz bardziej jestem skłonna umieścić tą notkę w pierw wymienionej kategorii. Ale, tak właśnie ALE to co tutaj można przeczytać jest kolejnym bezmyślnym nawijaniem i powinno znaleźć się jednak tam => Od tak…

Rozważając własną pokrętność myślową postanowiłam umieścić OWY artykuł w aż trzech kategoriach, aby każdy zrozumiał powagę mego jakże niezwykle trudnego dylematu. Jednakże wracając do treści notki, zmuszam was do pozbycia się się jakichkolwiek oznak moralności, kultury i czegoś, co wam na sersu leży, ponieważ za chwilę przeczytacie opis mojej głupoty, bezmyślności i głębi ludzkości… Zapraszam do Ayame no sekai… <tadadam>

(more…)

 

Technika idzie do przodu, japoński robot-modelka 8 grudnia, 2009

Filed under: Od tak,Przemierzając Kraj Kwitnącej Wiśni — Ayame @ 19:23

Przez ostatni miesiąc mam bardzo dużo nauki jak i ogólnie zajęć, czego skutkiem są rzadko pojawiające się notki. Niestety będzie tak do końca tego półrocza. Dziś dodatkowo miałam wyjątkowo męczący dzień, który był kompletnie zakręcony. Na pierwszej lekcji, fizyce, nauczyciel zrobił powtórzenie do sprawdzianu. Po nudnym rozwiązywaniu zadań, zorganizował on wyścig szczurów. Każdy zespół otrzymał dwa prostopadłościany i musiał obliczyć ich objętość, masę, gęstość oraz z jakiego tworzywa są wykonane. Oczywiście musiałam sama znaleźć rozwiązanie, bo reszta jakoś nie umiała (czytaj: nie chciało im się). Przynajmniej dostałam dwa plusy, a dwie osoby z ławki, czyli reszta grupy (mamy 3-osobowe ławki w sali od fizyki) podostawały po plusie za wspieranie psychiczne. Potem w miarę szybko przeleciała matematyka, na WF oglądałam film o bulimii i anoreksji, a przy tym zajadałam drugie śniadanie XD. Przez całą chemię czytałam książkę, bo za nic nie mogłam zrozumieć, cóż próbuje wbić dzieciom do głów pani od chemii. Na szczęście lekcja nabrała radosnego wymiaru, kiedy najbardziej prymitywna dziewczyna, „dziecko bez mózgu”, w klasie zaczęła strzelać fochami. Kiedy pani zwróciła jej uwagę na to jak siedzi, to ona z oburzeniem krzyknęła: „Po polsku!” Klasa zaczęła się śmiać, a nauczycielka nie wiedziała, co zrobić. Na historii gościu opowiadał jak wyrabia się katany przerywając, co chwilę, aby uciszyć gadającą bzdury „dziecko bez mózgu”, np. „Proszę pana, Mikołaj się na mnie patrzy!”; „Ku*wa, ale z ciebie żyła”. Albo kiedy zwracała się do mnie: „Olga, twoja fryzura wygląda jak rogi krowy na pastwisku” (dop. Miałam dwie kitki). Później na godzinie wychowawczej były mikołajki. Dostałam 39 tomik „NARUTO” i  1 tom „Ouran High School Host Club”.  Bardzo się ucieszyłam z takiego prezentu. Na sam koniec szkolnego dnia miałam muzykę, Przez całą lekcję słuchałam muzyki barokowej. Zabawa była niezła, kiedy „dziecko bez mózgu” zaczęło komentować : „Jakie to nudne”; „A ty konfident czego się tak na mnie japisz!” Rozpisałam się…

(more…)

 

Punkty witalne 17 października, 2009

Filed under: Od tak — Ayame @ 10:02

Ostatnio wracałam samotnie do domu, była dość późna godzina. Bodajże 19:00, może ciut później. Słońce zdążyło już się dawno schować i na dworze panował mrok. Wokół mnie były pojedyncze domy i las. Poczułam się dosyć nieswojo, zaczęłam rozmyślać co bym zrobiła, kiedy to jakiś obcy wyskoczyłby nie wiadomo skąd i chciałby na mnie na paść. Wyobraziłam sobie  mnie, jako „wspaniałego” wojownika, który bierze nogi za pas i ucieka tam, gdzie pieprz rośnie. Jednak taki zbir na pewno z łatwością dopadnie mnie w oka mgnieniu. Drugą wersją wydarzeń była scena, kiedy ja twarzą w twarz z bandziorem zamieram w bezruchu i nie jestem w stanie wykonać najmniejszego manewru. O zgrozo! Przypomniałam sobie o ciosach w witalne punkty, które przydają się w takich sytuacjach. Więc dziś tworzę notkę o punktach witalnych, aby czuć się bezpieczniej. Gomenasai, iż tak późno piszę tą notkę, ale sprawdziany i kartkówki nie dają mi ani chwili czasu na przyjemności :/

do boju akane

(more…)